20111018

[brak tytułu]

Zamknij oczy i wyobraź sobie, że żyjesz w miejscu gdzie przez cały rok jest ciepło. Słupek rtęci kończy się gdzieś w okolicach dwudziestu pięciu stopni, słońce rozkosznie przygrzewa, a wiatr delikatnie porusza liśćmi drzew. Fakt, czasem pada deszcz, zdarza się nawet przelotna burza, ale komu może ona przeszkadzać skoro na koniec zawsze ukazuje się naszym oczom tęcza? No i ten świeży zapach powietrza po deszczu... Czysta rozkosz.
Pomyśl o tym, że przez cały rok możesz chodzic w ulubionych rurkach, dużej koszulce i w sandałach. Albo w maxi sukience w kwiatki z narzuconą na plecy denimową kurtką. Albo w wąskiej mini spódniczce połączonej z cienkim swetrem w kolorze starego złota. Kolorowe paznokcie nie kryją się w rękawiczkach, a bransoletki nie giną w rękawach grubych bluz i kurtek. Wielkie buciory i kurtki nie chowają sylwetki, a szale i chusty pełnią tylko i wyłącznie funkcje dekoracyjne.
Nadal chodzimy do szkoły i wstajemy o siódmej, tłoczymy się w autobusie i użeramy z panią w dziekanacie. W dlaszym ciągu trzeba stać w kolejce do kasy w sklepie i uważać, żeby nie potknąć się o dziecko bawiące się na ulicy. Jednak wszystko jest dużo prostsze gdy przez więcej niż dwanaście godzin w ciągu doby towarzyszy nam słońce. Widzisz? Nie do końca.
Dopełnijmy obraz weekendowym imprezowaniem w plenerze. Koncertami na trawie, przesiadywaniem na plaży, czy piciem kawy o północy pod ciepłym polarowym kocykiem. Monciak, Krakowskie i Krupówki wypełnione ludźmi przemieszczającymi się od jednej imprezowni do drugiej. Idąc w tym tłumie zawsze spotkasz kogoś znajomego, albo kogoś kto właśnie znajomym się stanie...

A teraz łapiemy się za ręce i tanecznym krokiem spieszymy by utopić się w morzu. Skacząc z sopockiego molo. W końcu już można na nie wchodzić całkiem za darmo.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)