20111025

trochę ciepła


Pomogło? Ja w dalszym ciągu zamarzam, zamarzam coraz bardziej. Swoją drogą podziwiam blogerki za zimowe posty "krótki rękaw na śniegu". Tylko i wyłącznie świadczą one o Waszej wytrwałości (no może też o... nierozsądku) przy prowadzeniu bloga i pełnym poświęceniu. Ja bym tak nie mogła. Tylko czy to wszystko jest komukolwiek potrzebne?
Enough. Zabieram się za kolejną inspirującą kobietę. Albo za naukę. Dobra kwestia do przemyślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)