20111218

about you

Do narysowania zostało mi już mniej niż więcej więc, klasycznie, mam zastój w pracy. Siedzę i patrzę na moje dotychczasowe dzieło i zastanawiam się czy wszystkie linie są odpowiedniej grubości. A nic tak nie sprzyja zastanawianiu się jak zapach lakieru do paznokci unoszący się dookoła. Dziś zielono w białe kropki.
Dobra, miejmy to wymiarowanie za sobą. Zaraz wracam.
Wychodzi na to, że wrysowywanie wymiarów to wcale nie jest taka prosta sprawa. Czy mnie to w ogóle jeszcze dziwi?
Okej, nie mam siły, robię wymiary na chama, kij im w oko. Miałam zamiar napisać tu coś głębokiego, ale w związku z moją frustracją, to musi poczekać.


Bardzo piękny to cover. Na zapętleniu od rana do nocy. W tej słodkiej atmosferze wracam do rysowania. Trzymajcie kciuki.

xoxo

3 komentarze:

  1. uwielbiam Twilite :)
    co rysujesz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Autocad wrrr byłam w technikum budowlanym więc rozumiem i współczuję.
    Lepsze 5 s niż nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest taki puchaty, że nie da się go nie lubić :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)