20120106

zabierz mnie

Plan był taki, że dziś miałam sprzątać w łazience. W końcu obiecałam mojemu współlokatorowi, że to zrobię, po tym jak on posprzątał w kuchni. I ja naprawdę chciałam! Ale przepraszam, bez rękawiczek nie tknę tam nic. W końcu moje paznokcie! Więc się uczę (siedząc na bloggerze, taaaaak).
A co do paznokci. Chyba wzbudziły jakieś zainteresowanie, więc wkrótce wrzucę kolejne cztery malowanki. Już się nazbierało, po prostu znalazłam jakieś stare zdjęcia.
A tak poza tym... Trochę przespałam wczoraj ten moment... Otóż, dokładnie za pół roku będzie ciepło, moje życie będzie ściśle związane z hektarami trawy, dookoła będą dziesiątki tysiące ludzi i dźwięki. Mmmm, bardzo lubię Gdynię.
A jakiś miesiąc później odwiedzimy Berlin i Panów poznanych na paryskim bruku. Miłego słuchania. (w gruncie rzeczy to z tego duetu poznałam tylko jednego. szczęśliwie, tę lepszą połowę)



Nie wierzę, w prawdzie wersja cohenowa, a nie florianowa, ale Halleluja, która już do końca życia będzie mnie doprowadzać do łez szczęścia, właśnie leci w radiu.
wspomnieniowo: muzycznie i zdjeciowo

2 komentarze:

  1. uwielbiam festiwale! Na HOFie niestety jeszcze nigdy nie byłam :/ za to bez Offa nie wyobrażam sobie moich wakacji, choć byłam ledwie na 2 edycjach ;) Nie ma nic lepszego jak leżenie na trawie gdy w pobliżu jest scena z której wydobywają się wspaniałe dźwięki :) Żyć i nie umierać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. tak sobie próbuję przypomnieć, z którego koncertu jest to zdjęcie. i myślę, że chyba z PRl'u w Poznaniu. w związku z tym muszę przyznać, że wszystkie zdjęcia z tej imprezy są "dynamiczne i nieidealne", bo wraz z przyjacielem browarem bawiłam się doskonale. :D

    mimo wujka youtube - chyba nie miałabym tyle cierpliwości. :) dawaj następne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)