20120204

da da daj

Czy naprawdę studia są po to żeby nieustannie robić z siebie worek treningowy dla niewyżytych panów profesorów?! Im bardziej studiuję, tym bardziej nie wierzę w to co się wokół mnie dzieje. Chyba już czas spiąć tyłek, na te ostatnie trzy dni. Może się uda?


3 komentarze:

  1. Hej, wrzuciłyśmy już podsumowanie zabawy I love my city na bloga!

    Pozdrawiamy,
    2bigcitylifes.blogspot.com

    P.S. Powodzenia! Dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no niestety Zafón zrobił się przez to bardzo przewidywalny, nawet jakoś specjalnie pewna od początku śmierć bohatera nie porusza:P została mi chyba jedna jego książka (a druga chyba jest tłumaczona na polski).. ale raczej sobie daruje:P
    A co do studiów, to niestety, tak to już czasem jest. I trzeba się spiąć! mam nadzieję, że wszystko pomyślnie się skończyło:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)