20120222

help the people

Właśnie zjadłam obiad. Tak, właśnie teraz, o 22.09. Pozdrawiam. To się chyba nazywa higieniczny tryb życia...
Anyway. W takich momentach (22.12, godzinę temu dotarłam na stancję, a wracałam prosto z uczelni) zastanawia mnie wszechobecna opinia o luzackim życiu studentów? Macie dużo wolnego? Bo ja nie. W tym roku nawet zimowych ferii mnie pozbawiono, no bo trzy wolne dni między sesjami to jakaś kpina jest. Nie ma czasu na spanie, chodzenie do kina i na imprezowanie. Bo co jak co, ale skacowana na zajęcia nie pójdę. Trzeba zachowywać jakieś resztki godności.
Trochę smutne to wszystko. Tęsknię za domem.
Nikt w końcu nie mówił, że będzie łatwo. (Zaraz, a czy to nie miało być tak, że dostawanie się na archi to męka a potem jest przyjemnie?!) Cóż. Architektura - tylko dla supermenów.




apap i lecimy z tym wszystkim dalej. oby do czerwca

1 komentarz:

  1. Po pierwsze: jest moja ptaszyna hah, po drugie: czuję się oburzona, że nie wspomniałaś w tym zacnym poście o mnie i o tym, że zamierzamy imprezować - actually we already did, bo przecież jest hat rajt nał i dzięki Bogu (!) pamiętamy ostatnie 5 lat. Ok, w razie czego, ktokolwiek to czyta - nie, nie jestem Twoją najlepszą przyjaciółką, tak się Wam tylko wydaje ;p

    D.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)