20121216

sing for me




Siedzę po nocy i kleję makietę. Właściwie nie wiem po co i dla kogo. Jest cicho i nagle w radiu słyszę Dillon.
Tę płytę kupiłam w trakcie tegorocznych wakacji, w Berlinie. Album ma w sobie coś co dla mnie jest pochmurne i mgliste, ale mimo wszystko pachnie latem i wielkim miastem. Chyba czas wrócić do sierpniowych zdjęć.
I po raz kolejny z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że słucham najlepszego radia po tej stronie mocy. Dobranoc.

2 komentarze:

  1. co za radio? i co za makieta? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. radio trójka, samo dobro, szczególnie w nocy
      "ojej, jest już 3/4 semestru, chyba muszę zacząć robić projekt (że hotel)!" makieta

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)