20130211

thursday





Po pierwsze, to bardzo fajna piosenka. Po drugie jestem w trakcie umierania nad projektem. Po trzecie, i najważniejsza, podmiot liryczny ma jakiś wyjątkowy sentyment do czwartku. Happy Thursday. A co jest w czwartek? WALENTYNKI. Jak się pewnie wszyscy domyślają, jestem jedną z najbardziej walentynkowych osób na świecie, serduszka lecą mi z oczu, uszu i nosa, generalnie brokat, tęcza i jednorożce. I w tym momencie mnie to tak strasznie bawi.
Taaaaaaa..... To może, wrócimy do punktu pierwszego, a potem zgrabnie przejdziemy do drugiego, w którym mam oddane i zaliczone wszystko, moja piękna nowa torba w końcu jest moja i mogę się wyspać do woli. 
Bardzo fajna piosenka. 


i "i love the guitars" na końcu. czy ja przypadkiem od jakiegoś już czasu nie prowadzę naprawdę głębokich rozmyślań i rozmów na temat gitar, chłopców z gitarami i reszty?
prawdopodobnie dla wszystkich będzie lepiej jak już pójdę spać. 


1 komentarz:

  1. spać. spać. spać. tak, spać. spać. spać. spać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)