20130507

hell-o!


Jak to mówią, rozpierdol jak w ulu. I zapierdol też. I z tej oto pięknej okazji postanowiłam coś napisać! Hurra! (Nie żebym właśnie powinna wkładać buciki i biec w te pędy na działkę, gdzie projektować będę cudowny park...)
A piszę, bo najpierw na Pudlu (tak, czytam Pudla, jeżu, wydało się), a później u PannyDarcysi przeczytałam o słynnym już na całą Polskę gdańskim księdzu i jego wątpliwej miłości do Hello Kitty. <o, tu możecie sobie też poczytać>
Początkowo swoją reakcję ograniczyłam do podniesienia lewej brwi i machnięcia ręką. Sprawy kościoła interesują mnie mało, dobra, w ogóle mnie nie interesują, a tego typu rewelacje wypływają za często, żeby na kimkolwiek robiły wrażenie. Ale. Właśnie, zawsze pojawia się jakieś "ale".
Tak zwany "wow factor" pojawił się, gdy sprawdziłam lokalizację wspomnianego kościoła. Słynna parafia i słynny ksiądz to MOJA parafia. Wybierając mieszkanie nie miałam pojęcia, że aż tak dobrze można trafić!
Wycieczek jeszcze nie organizuję, ale gdyby ktoś był chętny to przemyślę sprawę.
(A nie, jednak nie wkładam bucików, mogę spokojnie celebrować fakt, że zaraz pęknie mi głowa)


A tak zupełnie poza tematem. Jak bardzo kocham Daft Punk, a Pharrella jeszcze bardziej, to to jest DUŻO LEPSZE. Koleś wymiata. No poza tym, zaginiony czwarty członek Kampu, bez kitu, ♥.


5 komentarzy:

  1. u Ciebie na blogu, to od razu widać, kiedy się sesja zbliża. :D umiesz podnosić jedną brew? :> :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, no takie są konsekwencje przyspawania się do komputera oraz zrobienia absolutnie wszystkiego zanim zacznę projektować.
      a podnoszenie brwi to taka podstawowa umiejętność!

      Usuń
  2. Z tym moim promototem, który niby wie, co robi, nie przesadzałabym. Nie ma koncepcji i dlatego każe mi pisać dalej...Masz "szczęście", że ta słynna parafia jest tak blisko Ciebie. Nie zazdroszczę.
    Z moim podejściem do Kościoła już żaden ich pomysł/pogląd/afera mnie nie zdziwi, po prostu im więcej tego, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma sobie co zawracać głowy tą organizacją. Szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że temat Hello Kitty poruszył nie tylko mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w końcu taki wdzięczny temat :D

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)