20130625

i want to do whatever common people do


Dzisiejsze W tonacji Trójki - nagrania koncertowe. I mimo tego, że koncertów trochę przeżyłam (na tyle dużo, że bez cienia zawahania popatrzyłam z pełną pogardą na kolesia, który na Muszym koncercie poddał w wątpliwość moje koncertowe doświadczenie, tylko dlatego, że pogować nie chciałam. Kolego wybacz, jedno spotkanie z tobą sprawiłoby że nie miałabym już żadnych kości), to własnie o tym koncercie od razu pomyślałam.

Sprawdziłam, kiedy ta piosenka wyszła jako singiel, miałam niecałe cztery lata. Szesnaście lat później zabrzmiała tak, jakby była stworzona tylko i wyłącznie dla tego konkretnego występu. Specjalnie dla nas, specjalnie dla Gdyni, specjalnie dla deszczu który lał tego dnia w sposób niemożliwy. Dla Cockera który mókł razem z nami, dla dziesiątek tysięcy tańczących ludzi. Wszyscy byliśmy mokrzy i w tej mokrości szczęśliwi jak nigdy wcześniej.

Dziś też pada, zalało pół Gdańska, panuje ogólna histeria, a ja próbuję się uczyć na jutrzejszy egzamin, owiany sławą najcięższego na całych studiach. Zobaczymy. Miewam wprost obrzydliwe przypływy farta, które sprawiają, że w sesji zimowej zdaję wspomniany wyżej hapol zupełnie się do niego nie przygotowując. Może więc i tym razem się uda. Moja psychika jest zbyt zmęczona i zniszczona, żebym w ogóle mogła przejmować się tak błahymi sprawami jak egzaminy.

Za tydzień o tej porze powinnam być już w Gdyni osobiście, na razie jest tam tylko moja głowa.



5 komentarzy:

  1. hahaha, pogujące kinderpunki na koncertach mnie zawsze rozpierdalają, i ten pogardliwy wzrok... mój "staż" koncertowy jest nieporównywalnie większy do stażu 90% z nich.

    a z tymi najcięższymi egzaminami na studiach to też różnie bywa, mi powiedzieli, że jak przejdę staropol, to przejdę już wszystko. staropol zdałam za pierwszym podejściem, niczego się do niego nie ucząc, a jedynie pamętając coś tam z ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mój jest nieporównywalnie mniejszy od Twojego :D
      a z egzaminami często musi się przyfarcić tak po prostu, czasem inaczej się nie da. inną rzeczą jest to, że wszystko czego nie będę umieć jutro, wyjdzie na ustnym (o ile oczywiście jutro zdam). no nic, wlewam w siebie super mocną melisę i staram się zapamiętać cokolwiek z renesansowych zamków

      Usuń
    2. no bo taki staż koncertowy jak ja, to chyba tylko sami muzycy mają. :D

      do ustnego jeszcze się zdążysz douczyć! :)

      Usuń
    3. pisemnego nie zdałam to i douczać się nie musiałam, choć jutro wracam na politechnikę w związku z tym samym niezdanym przedmiotem. wiadomo, stęskniłam się!

      Usuń
  2. Miałam bilet na tego Openera... i niestety byłam zmuszona go sprzedać :( na myśl o przegapionym koncercie Pulp szlocham po dziś dzień.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)