20130731

pod nogi




Dobrze jest czasami spojrzeć pod nogi. Złapać równowagę i dystans. Im bardziej żyję, tym bardziej czuję, że mam gdzie pod te moje nogi patrzeć. A jak już pod nie spojrzę, to mogę zwrócić się do nieba i lecieć dalej.
Nagle zrobiło się całkiem ciemno, czas zostawić trawnik i spadające z drzewa jabłka w spokoju. 
No właśnie, czas się pakować.

Wybaczcie śmietnik na blogu i ogólną pustkę, nagle poczułam chęć zmiany. Jednak zmiana nie wyszła tak jak chciałam i teraz o, wszystko musi poczekać, aż wrócę z głową pełną pomysłów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)