20131120

magiczne słowa


Trzy magiczne słowa: proszę, przepraszam, dziękuję oraz dzień dobry wieczór/do widzenia. Wpajane są wszystkim dzieciom już od przedszkola. Wszyscy mamy wbite pod czaszki, że babciom i ciociom na powitanie mówimy "dzień dobry!", prosimy o herbatę, przepraszamy za rozsypany cukier i dziękujemy za banknot na drobne wydatki. Na koniec całus w policzek razy trzy i grzeczne "do widzenia". Test zdany na piąteczkę, następnym razem kieszonkowe będzie wyższe, bo taki dobrze poukładany ten wnuczek/chrześniak. Ah, te maniery.

Od babcinych drzwi młodociany wzór cnót wszelakich popędzi do sklepu. 
- Paczkę Marlboro
W pociągu nie odezwie się ani słowem, otworzy tylko w pewnym momencie drzwi i usiądzie na wolnym miejscu. Później wysiądzie w ten sam bezszelestny sposób. Ulotkarzy i restauracyjnych naganiaczy na ulicy obejdzie szerokim łukiem. 
I nie zrozumcie mnie źle, to może być naprawdę grzeczny i miły człowiek. Tylko zachowuje dystans. Ale uwierzcie. Dużo lepiej odbiera się ludzi, którzy wchodząc do przedziału mówią "dzień dobry", a w sklepie potrafią użyć prostego "poproszę" i "dziękuję". Za niechcianą ulotkę też można podziękować. To naprawdę nie boli, a takie drobne uprzejmości potrafią przynajmniej trochę poprawić ten zimny i nieprzyjazny świat. 
No i należy się uśmiechać. Podobno dlatego, bo nigdy nie wiadomo kto w tym uśmiechu nagle się zakocha. A tak zupełnie serio, to przypadkowe uśmiechy na ulicy też na swój sposób naprawiają świat. I tego nie da się przecenić. 



Wasza prawie zawsze uśmiechnięta Esc, która jest żywym dowodem na to, że ludzie się w uśmiechach nie zakochują :P




Ten post jest zadedykowany pani z pociągu z poprzedniego posta-podróżnika. Zero "dzień dobry", "ja poczekam aż pani swoje rzeczy sprzątnie". Nawet pół przyjaznego uśmiechu. Za to rozkazujące "proszę ściszyć". Ja już wiem jak będzie wyglądało twoje piekło, kobieto zaczytana w pustym kalendarzu. 

4 komentarze:

  1. Z uśmiechem popieram Cię jak najbardziej - o ile piękniejszy byłby dzień jakby ludzie w tramwaju rano się uśmiechali, a nie stali z takimi grobowymi minami. Wiem, że rano to ciężko, ale uśmiech nic nie kosztuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic nie kosztuje, a nie raz potrafi "zrobić dzień"!

      Usuń
  2. ja, najbardziej nieuśmiechnięty człowiek świata... ale za cholerę nie rozumiem ludzi, którzy nie biorą ulotek! no kurwa, ciążyć Ci będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie biorę ulotek jedynie w stanie głębokiej agresji do świata, niech biedaki nie marzną

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)