20131127

nagroda ♥

Kuj żelazo póki gorące! Czy cośtam. Z tej okazji odpowiem już dziś na nagrodę, którą dostałam od Paranoi w poniedziałek. Po pierwsze oto ona, w pełnej okazałości.


Po drugie, zanim przejdę do całkiem randomowych faktów o mnie, nominowani. Podobno powinnam uzasadnić swoje wybory i jeżeli naprawdę muszę i naciskacie, to powiem: bo tak. Bo wszystkie te blogi lubię czytać i jak dla mnie są wystarczająco wszechstronne i poruszają wiele ważkich tematów, ach ach ach. Więc będzie fajnie i ucieszę się niezmiernie, jeżeli napiszą coś o sobie:

  • Sawatka, bo to serio blog wszechstronny,
  • Panna Darcysia, bo ostatnio za rzadko pisze,
  • Anna o Andrzeju, bo o kotach nigdy dosyć,
  • Martyna, o sobie w Krakowie (taka propozycja), bo ostatnio coraz częściej o nim myślę
  • ParanoJa, choć to trochę bez sensu tak odbijać piłeczkę (no chyba że chcesz :D),
  • wszystkie osoby, którym zdarzy się trafić na tego posta na blogu i poczują w sobie chęć podzielenia się ze światem odrobiną siebie,
  • nagrodziłabym i zmusiła do pisania też tą Panią, bo uwielbiam jej audycje radiowe, ale jednak trochę tak głupio. 
Ale jakby co, to ja się nie obrażę za brak odzewu.

No dobra. To teraz siedem dziwnych faktów o mnie, których nie znacie, znać pewnie nie musicie, ale i tak poznacie, czy tego chcecie, czy nie.

(1) Na imię mam Weronika i jedynie w pierwszej klasie podstawówki miałam z nim problem. Wolałam być Olą, bardziej popularną i mniej rzucającą się w oczy. Szczęśliwie szybko mi przeszło. Co ciekawe, jak głosi rodzinna legenda, miałam mieć na imię Milena (w tym momencie pozdrawiam taką jedną), nikt niestety nie wie czemu imię zostało odrzucone i jest jak jest. 

(2) Moja mama do dziś śmieje się z faktu, że bałam się zmiany czasu. Jako kilkulatka przeżyłam prawdziwą traumę słysząc beztroskie "dziś jest zmiana czasu, kochanie" moich rodziców. W mojej zbyt poważnej głowie zrodziła się wizja zmiany miesiąca, roku, czy diabeł raczy wiedzieć czego innego, w skrócie prawdziwa rewolucja, anarchia i koniec świata. Zmiana jednej (!) godziny to w sumie trochę rozczarowanie.

(3) Gdyby nie architektura, byłabym dziś studentką stomatologii. Docelowo zostałabym ortodontą. Spędziłam na prostowaniu zębów połowę mojego życia i mam wrażenie, że dyplom powinnam dostać od ręki.

(4) Możliwe, że uznacie to za nienormalne, ale ja naprawdę lubię poniedziałki. Zawsze kojarzą mi się z nowym początkiem i nowymi wyzwaniami. Które w gruncie rzeczy są fajne.

(5) Zupełnie nie przerażają mnie tłumy, mogę nawet powiedzieć, że meandrowanie między ludźmi sprawia mi pewną niezrozumiałą przyjemność, nie za bardzo boję się szlajać po nocy i zdecydowanie nie mam problemu z odbieraniem telefonów od obcych numerów (ostatnio się dowiedziałam, że wielu ludzi ma z tym problem. okej, ludzie, lol). Nie przerażają mnie skaleczenia, obtarcia, rozbicia i siniaki. Krew też nie. Nie boję się też robactwa wpadającego do mieszkań. Za to wpadam w histerię kiedy: a) nie ma prądu; b) złamie mi się paznokieć; c) do pokoju wpadnie ćma. Nie chcielibyście mnie wtedy spotkać.

(6) Wracając do tematu zębów. Najdziwniejszy komplement jaki kiedykolwiek usłyszałam to "masz takie ładne zęby". Choć prawdopodobnie jeszcze dziwniejsze jest to, że ten niecodzienny komentarz mojej urody wraca do mnie od czasu do czasu. Z ust różnych ludzi. Usłyszałam też że mam "ładną głowę". Ale wtedy była 4 rano, eskaemka, polibuda kończy sesję nad morzem i paru pijanych chłopców z ZiE. Więc chyba się nie liczy.

(7) Mój escapologist wziął się z tej piosenki. Na początku zafascynowało mnie samo słowo i jego brzmienie, dopiero później jego znaczenie. Magicy są super, a Małpy były kiedyś tak cholernie dobre.

Starczy tego ekshibicjonizmu w internetach.

10 komentarzy:

  1. Ojejku, dziękuję! Gdy planowałam założenie bloga, miał on być blogiem modowym (wtf), ale od zawsze chciałam pisać, dlatego jeśli już by taki był, to i tak notki mogłyby wyglądać podobnie jak teraz i na pewno nie polegałyby na "mam dziś na sobie to i to". Ale że bloga założyłam kilka dni po powrocie z Włoch, to postanowiłam najpierw opisać to, co przeżyłam. A później to już samo jakoś tak wyszło, że niby to blog podróżniczy, ale właściwie o wszystkim :)
    Czyli wychodzi na to, że chyba mam już pomysł na kolejną notkę :D 7 dziwnych faktów, o rany xd
    Ja się boję odbierać telefonów od obcych numerów, przyznaję się xd
    Ble, grzebanie ludziom w zębach, nie chciałabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dentysta - sadysta, zawód stworzony dla mnie ♥

      Usuń
  2. Dziękujemy z Andrzejem za nominację :) Jakieś nieznane fakty na pewno wymyślimy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już wymyśliłam i oczywiście otagowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, moja droga:) Jestem niezmiernie zaszczycona wyróżnieniem od Ciebie. Chętnie się udzielę. A to, że rzadko piszę...Tak, zgadzam się. Niestety, proza życia. Brak motywacji i ochoty...Postaram się jednak, żeby było lepiej. Jeszcze raz dziękuję, ściskam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie bardzo się cieszę i czekam na odzew :)

      Usuń
  5. Jeju, gdyby nie prawo też byłabym stomatologiem, co to za zbiegi dziwne. : )

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki za otagowanie! postaram się jak najszybciej zrobić z nim post :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)