20131108

swimmers

Prawie dokładnie rok temu miałam trochę obaw przed tamtym koncertem. Szczęśliwie już wtedy zostały rozwiane, więc tym razem oczekiwałam tylko petardy. Petardę dostałam, rozgniotło mi uszy, nogi potańczyły, a serce po raz kolejny zostało mi ukradzione tymi uśmiechami. Znowu nie jestem w stanie napisać nic innego niż "są przesłodcy". Więc może nie napiszę nic.
Kamp! w Sfinksie był wczoraj, dziś Olsztyn, w sobotę Toruń, a później trasa jedzie do centrum Polski. Jeżeli macie możliwość i lubicie niebanalną muzykę taneczną - IDŹCIE. Bo są taaaaacy słoooodcyyyy. 

Tak bardzo chciałabym napisać coś logicznego.

A co do dnia wczorajszego i weryfikacji moich katastroficznych wizji - jestem zawiedziona! Nie dość, że dostałam więcej niż przewidywane 4, to jeszcze udało mi się przespać w nocy (a raczej już w dzień, bo między 8.06 a 12.30) i o dziwo nie zapomniałam zabrać biletu. I nie spóźniłam się na eskaemkę! 
Także sukces. 

Wiecie co, może lepiej będzie jeśli ja poskładam myśli, ogarnę dziewczyński pisk w mojej głowie i napiszę coś o nowych piosenkach i dlaczego fajnie widzieć pierwszy koncert na trasie. No i o Rebece napiszę, bo chwilowo zachowuję się jak wszyscy obecni wczoraj w klubie, kiedy zespół pojawił się na scenie. Poproszę kilka dni na ochłodzenie głowy.


Powinnam iść popływać. Tak.

6 komentarzy:

  1. Widzę, że jesteś tym zachwycona. Uwielbiam tyle pozytywnych emocji. Fantastycznie piszesz kochana <3 Obserwujemy? Ja już :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachwycona to chyba niewystarczająco powiedziane :D

      Usuń
  2. Nie znam, ale chętnie poznam! Zawsze lubię poznawać nowe zespoły itp. Dzięki za inspirację...Gratulacje z powodu oceny. Sama przekonałam się niejednokrotnie, że im bardziej katastroficzne wizje na temat wydarzeń (np. szkolnych) miałam, tym lepiej mi szło:) Tak jakby na przekór...Chyba stres działa motywująco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, napisz przy okazji czy Ci się podoba czy nie, obiecuję, że się nie obrażę :D
      swoją drogą też uwielbiam odkrywać nowe zespoły, czasem potrafię zginąć w odmętach youtube'a na dłuuuuugo.
      stres działa motywująco i to bardzo, niestety na mnie nic innego tak nie działa. dopiero pod histeryczną presją jestem w stanie coś zrobić. i czasem nawet dobrze wychodzi

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)