20131208

pozytywnie (WOW)

Tak się zdarzyło, że niesiona czekoladowym nałogiem postanowiłam w końcu wygrzebać się z gniazda uwitego z kocyka i dwóch bluz i pobiegłam do sklepu.  Czego się nie robi dla kawałka czeko, no nie? Tak czy inaczej, przebijałam się przez śniegi, błota, lód i kolejki do kasy, więc miałam jakieś 30 minut na to, żeby pomyśleć o czymś innym niż przykre wypadki, które będą miały miejsce w tym tygodniu. No i wymyśliłam.

Pesymizm i ironia to momentami moje prawdziwie imiona, które, nie wiedzieć czemu, nie zostały przez moich rodziców wpisane do aktu urodzenia/chrztu, whatever. Ale dziś już naprawdę mnie to zmęczyło, miewam czasami takie momenty w życiu. Stąd moja propozycja. Jako, że w miarę regularnie zagląda tu kilka osób (♥), proponuję, żebyśmy wspólnymi siłami wymyślili krótką (albo i długą, jak tam wyjdzie) listę rzeczy, za które możemy być zimie wdzięczni. Przyjmuję wszystkie pomysły, rzeczy małe i duże, a nawet skrajnie abstrakcyjne. Jeżeli nazbiera się chociaż troszkę, w weekend zrobię z nich kolejną zakładkę na blogu - tak żeby przez całą zimę można było do tych pozytywów wrócić i chociaż odrobinę się pocieszyć. 

Na dobry początek: plus zimy, który zauważyłam ja. 
Nie wiem czy przesiadujecie po nocach, ale ja często uskuteczniam ten wyniszczający organizm sport. I nie ma dla mnie nic bardziej denerwującego, niż ptaki, które wiosną i latem budzą się do życia już po 2.00. W tym momencie zawsze budzi się we mnie przerażenie i świadomość tego, że czas się kończy, a mnie jak zwykle zostało dużo do zrobienia. Atakuje mnie paraliżujący strach, który wcale nie działa mobilizująco. Za to zimą nikt do mnie o drugiej nie śpiewa, panuje cisza i spokój, więc i praca idzie spokojnie. Racjonalna część umysłu podpowiada mi, że i zimą i latem na pracę mam dokładnie tyle samo czasu, jednak poczucie tak wcześnie/tak późno potrafi nieźle namieszać w mojej głowie. 

Zimą ptaki nie śpiewają po nocach - plus numer jeden. Do dzieła!

10 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam noc i wszystko w nocy lubię robić bo mam ciszę i spokój i ogólnie tak fajnie, więc dzięki zimie mam dłuższe noce <3 :D
    Po za tym w zimie można bezkarnie objadać się czekoladą, zawijać się w koce i czytać książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tak samo, jak mnie najdzie ochota na coś słodkiego, a nie mam nic w domu, musze zaraz iść do sklepu:) Na szczęście mam cztery dość blisko, więc wybór jest:)
    Ja jestem wdzięczna zimie za to, że: wreszcie mogę znaleźć usprawiedliwienie dla swojej niechęci do kontaktów z ludźmi, można jeść słodycze, no i nie trzeba aż tak bardzo dbać o strój, bo włożysz byle co, a kurtka i tak przykryje:) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak bardzo kocham moją zimową kurtkę, zawsze czuję się w niej jak w kołdrze (a jak wiadomo kołdra=łóżko=spanie=ciepło=szczęście)

      Usuń
  3. no heloł, zima ma dokładnie wszystkie te zalety, które ma jesień: grzańce, salep, Kafefajka, spacery (tylko trzeba się dobrze ubrać), wanna, wieczory, świece, kadzidełka, bluzy, śnieg (to zamiast deszczu jesienią), ciemność, święta, koncerty, a o których pisałam tutaj: http://cruxinterpretum.blogspot.com/2013/09/jesien-chodniejszy-wieje-wiatr-jesien.html :)

    PS. to jest skandal, żebym nawet u Ciebie miała tyle do nadrabiania, ale cieszę się, że wyrobiłam w Tobie (no dobra, ale tak trochę to też ja!) nawyk pisania częstszego niż cztery razy w miesiącu. :P

    PS2. serio miałaś byś Mileną? :D teraz jak tak dłużej o tym myślę, to wydaje mi się, że kiedyś mi o tym mówiłaś (pisałaś), ale nie jestem pewna.

    PS3. widzę nowe zakładki! co się dzieje?! koniec świata! idę pozaglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba po prostu podlinkuję Twój wpis :D
      ja w ogóle nie panuję już nad częstotliwością pojawiania się tu wpisów, one jakoś same wyskakują! zakładki też wyskoczyły same!
      no, Mileną miałam być. ewentualnie Bartoszem :D

      Usuń
  4. plus zimy, który widzę ja to narty :D
    ciekawy plus Ty wynalazłaś, jeszcze nigdy takiego nie spotkałam :D

    podziwiam Cię za bieg do sklepu po czeko. mi by się nei chciało :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje łakomstwo jest silniejsze niż wszystko o.O

      Usuń
  5. w zimę jest Nowy Rok, a to oznacza nowe możliwości, nowa karta. serio, wierzę w te brednie. i Nowy Rok naprawdę nastraja mnie do wzięcia się za siebie, motywuje mnie, sprawia, że chociaż przez jakiś czas jestem l e p s z a.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)