20140102

ociekam szczęściem.

Chociaż często złorzeczę i wylewam z siebie tony goryczy i jadu, to jednak cholerna ze mnie farciara. Mam jakieś szalone szczęście, że spotkałam w życiu właśnie takich, a nie innych ludzi. I za każdym razem kiedy czekam, aż moje kumpele w końcu się obudzą, kiedy staram się nie paść ze śmiechu widząc jak bardzo moi koledzy zafascynowani byli szminką, którą nieopatrznie zostawiłam w łazience i kiedy, po raz kolejny, mogę pośmiać się z Zary, nagle sobie o tym przypominam. I fajnie jest. 

Na Nowy Rok, podobnie jak na Święta, życzę Wam MIŁOŚCI. Ale tym razem jeszcze bardziej. Generalnie puszczam w Waszą stronę transfer dobroci, bo powoli przestaję sobie radzić z tym nadmiarem.

Na krótko po tym, jak włączyłam komputer na niebie pojawiły się ostatnie fajerwerkowe niedobitki. Chyba obwieściły zakończenie rozpoczęcia tego roku i to też chyba części mojego szczęścia - o przełomowej północy... hmmm... bawiłam się zbyt dobrze, żeby patrzeć w niebo i było mi dane zobaczyć tylko papierowe śmieci po nich, już rano :D

A teraz czas wziąć się do roboty. 

6 komentarzy:

  1. Co to za robotę masz na myśli? ; >
    Miłość świetna rzecz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze dwa egzaminy w sesji, potem dyplomowy, portfolio i dziś już wiem, że przeprowadzka. najbliższe dwa miesiące będą dosyć zabawne :D

      Usuń
  2. 'Szminka r.i.p. ale warto było ją kupić' hahaha, chyba najlepszy tag ever :D Wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, uśmiechu i sukcesów w Nowym Roku! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama prawda z tą szminką! dzięki za życzenia ♥

      Usuń
  3. Zara, moja miłość, haha, nawet mam wisiorek z napisem "szafa wolna od Zary".
    U nas puszczali fajerwerki od rana, w sylwestra przez następne dwa dni 0_0. Długie świętowanie.
    Też życzę Ci dużo miłości i żeby jak najlepiej Ci się układało!
    +Mnie już Mikołaj na święta nie kupuje książek, bo stwierdził, że się nie opłaca, za szybko je konsumuje. Ale Tobie życzę miłego czytania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się przekonałam po co ludzie tak długo te fajerwerki puszczają po sylwestrze, część na pewno zdążyła je przegapić.
      czytam, czytam i przez to wiem coraz mniej o.O

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)