20140302

wszystko co czytam, część trzecia

Share weeka nie będzie. Tak technicznie w zeszłym roku też nie było (bo na zebranie moich ulubionych blogów w jednym miejscu potrzebowałam chyba dwóch miesięcy), więc tradycja będzie kontynuowana. I jeszcze jedna ważna rzecz. Nie wiem czego to kwestia, ale coraz mniej jest blogów, na których nowe posty wyczekuję i które chciałabym puścić dalej w świat. Lista moich subskrypcji (tak je nazwijmy) jest długa i rośnie, ale nie ma na niej zbyt wielu rzeczy, które zostaną na naprawdę długo. 

Albo ja mam jakiś kryzys osobowościowy. Nic nowego.

dziś w ramach przerywnika - moje nowe okna (a raczej okna) w dość niekorzystnym filtrze, który dodał jakieś czarne paskudztwa

Wychodzi więc na to, że zestawienie zeszłoroczne jest nadal aktualne. Adamant Wanderer nadal na szczycie, Springer wciąż moją platoniczną miłością, reszta TU oraz TU, bo części czytania były dwie.

Dziś za to będą miejsca, na które ostatnio wpadłam zupełnie przypadkiem i sprawiły mi sporo frajdy. No i jedno miejsce, które odwiedzam często, bo #archi. No to lećmy. 

Po pierwsze. Była gra w Afrykę i inne miejsca na Ziemi (w ogóle mam wrażenie, że wkrótce pewna mikroskopijna część Internetu stanie się zagłębiem geograficznych mózgów), jednak cały czas zostawaliśmy na poziomie map. Ta gra idzie o krok dalej (a może nawet kilka) - wyrzuca nas za pomocą Google Streetview gdzieś na świecie i każe zgadywać. Rzecz naprawdę fenomenalna, start miałam świetny, jednak im dalej - tym gorzej. A najbardziej przykro się robi, kiedy USA staje się Australią a Meksyk - Japonią. 

Po drugie. Internetowy hit ostatnich paru dni, a w mojej kolekcji kolejny adres z małą dziewczynką w roli głównej. Blog jest o tworzeniu dość nietypowych kreacji przez cwaną czterolatkę i jej mamę. W skrócie - mnóstwo kreatywności, dobrej zabawy i... kolorowego papieru. No dlaczego ja nie mam czterech lat?! (Jeszcze więcej jest na Instagramie, tak na wszelki wypadek, gdybyście z czasem nie mieli co robić ;D)

Po trzecie. Czas na archi sprawy. Ostatnimi czasy wszystko co powojenne budzi niezdrową fascynację wśród naszego pokolenia. Od kubków, przez ciuchy, meble, samochody aż do architektury właśnie. A z architekturą jest niemały problem, bo tak naprawdę nie wiadomo co z nią robić. Bo z jednej strony wielu ludziom nadal przypomina o nieszczególnych czasach, w których przyszło jej powstawać, część jest w złym stanie, a część po prostu straszy. Jest jednak sporo budynków, które odstają dość znacznie do złej normy, nadal jednak uważane są za straszne. A że niesłusznie próbuje udowodnić ten blog (czy tam strona, czy coś).

To ja idę chorować dalej. Buziaki. A za wszelkie nieścisłości i niedociągnięcia przepraszam - mam gorączkę, choć pewnie to marna wymówka.
___________________________________

oskarowy apdejt: oficjalnie Jennifer dołącza do zacnego grona "drinkowałabym". a nawet zapiłabym się w trupa, o! tak bardzo wyjebane
___________________________________

na oskarach jedzą pizzę a ja nie jadłam dziś obiadu. świat taki niesprawiedliwy
___________________________________

i koniec świata, podoba mi się śpiewająca Pink. somewhere over the rainbow♥
___________________________________

ELLEN!!!!!!!!!!!!!JAKO!!!!!!!!!!!!!WRÓŻKA!!!!!!!!!!!!!
___________________________________

za dużo reklam -USA- dobranoc

14 komentarzy:

  1. o boże, Geoguessr leci do marcowej linkodsiewni. <3 masakra, USA to u mnie Afryka... ale luz, Polskę rozpoznałam niemalże bezbłędnie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój najmniejszy błąd to pomylenie Szkocji z Irlandią, choć raz udało mi się chyba trafić jeszcze bliżej w jakiś amerykański stan... ale skoro nie idę jutro na zajęcia będę ćwiczyć :D

      Usuń
  2. Nie potrafię stworzyć jakiegokolwiek "share" - czy to miesięczny, czy roczny, czy jakikolwiek. Powód jest prosty - nawet, jak dodam jakiś artykuł/blog do zakładek, to raczej nie wrócę tam szybko. Ciąąągle brakuje mi czasu. Zresztą mam wrażenie, że mnie inni twórcy blogów nie lubią. Oprócz paranoJa (powinnam odmienić? a niech zostanie, jak jest), ale to dlatego, że znamy się prywatnie. A co do fajnych linków jeszcze - często, jak ktoś coś linkuje, to reszta "internetu" TEŻ TO ZNA, bo niemal wszyscy mają fb i lubią to, lubią tamto i ciężko potem cokolwiek umieszczać w jednym "share". :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest "szer" okazjonalny i zazwyczaj jak wpadnę na coś fajnego, wtedy tworzę szkic posta, bo w zakładkach szybciej zginie. fakt, dużo rzeczy się powtarza, ale co tam, zawsze można odgrzebać coś fajnego, co dla jednych będzie nowością, a innym się przypomni :D
      a ja jakoś wolę pozostać na dnie blogosfery, gdzieś w odmętach względnej anonimowości♥ nie ma co narzekać :)

      Usuń
  3. gra w Afrykę.. teraz graj w Państwa Świata! :D polecam http://www.jetpunk.com/quizzes/pantswa-swiata
    w street view kiedyś grałam i nie najlepiej mi poszło, ale spróbuję jeszcze raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO. ZA. ZADUPIA. jestem beznadziejna :D jakieś kanadyjskie i australijskie bezdroża, random

      Usuń
    2. państwa świata zabójcze, normalnie jest mi tak przykro, że moja wiedza o świecie ogranicza się jedynie do Europy ;__; a google zabijają, dla mnie wszystkie stany Stanów, Australia i Meksyk to jedno. a czasem się okazuje, że to Japonia

      Usuń
    3. wiedz, że ja dzielę Twój wieszakowy entuzjazm! ♥
      tak, jak widzę tabliczkę po angielsku to się "cieszę", bo wybór "ogranicza się" "tylko" do USA, Kanady, Australii, czasem nawet Nowej Zelandii czy UK ;_; a jakiś krajobraz przypominający mi Bałkany okazał się być w południowej Afryce.
      Brawo.
      hahahahaha

      Usuń
    4. państwa - nowy nałóg *-*

      Usuń
  4. "CO. ZA. ZADUPIA." - <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to w pewien sposób rozczarowanie, że te wszystkie zadupia wyglądają tak samo. jak w lecie będzie susza to pojadę gdzieś w kujawy i będę udawać, że to amerykańskie stepy, australijskie równiny, w ogóle środek azji

      Usuń
    2. hahah zrób mnóstwo fotek i wrzuć na facebooka jako trip dookoła świata!

      Usuń
    3. Opydo całkiem niedawno udawał, że jest na wakacjach w jakiejś grze i przeszło, więc może i u Ciebie kujawskie stepy i równiny przejdą :D

      Usuń
    4. postaram się nie zapomnieć do wakacji :D

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)