20140415

lista zadań i chwila refleksji

Dziś słuchamy Sohna i zastanawiamy się, dlaczego ktoś wyniósł wszystkie palniki z kuchni. Pochylamy się nad ludzką naturą i jej niechęcią do sprzątania. Kalkulujemy ile pieniędzy dziennie możemy wydać, żeby starczyło jeszcze na powrót do domu i modlimy się o powrót palników, bo kasy na obiad na mieście już przecież nie ma. Poświęcamy też chwilę ciszy na załamanie się moją przypadkową nieodpornością na sytuacje skrajnie stresowe i modlimy się o łagodne przejście przez stresujący czwartek. W końcu - piszemy posta o niczym, bo właściwie ze stresu nie możemy się skupić nad zrobieniem czegokolwiek innego. 

modern walczyk. chciałabym, by okazało się, że jak zwykle narobiłam wiele krzyku o nic i wszystko poszło gładko. czekanie dawno nie było tak trudne

4 komentarze:

  1. Twoje etykiety zawsze mnie rozpierdalają <3
    czillałt, na pewno nie będzie tak źle, jak mówisz. jeśli Cię to pocieszy, to ja do świąt mam JEDNE! zajęcia i i tak nie mogę się zebrać, żeby przygotować na nie referat. wspominałam już, że zaczynają się za dwanaście godzin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale udało się prawda? co tam referat na jedną noc!

      Usuń
  2. stresujący dzień? to chyba dziś jest coś w powietrzu i nad Gdańskiem i Krakowem, bo ja teraz z nerwów nie mogę zasnąć. Przynajmniej jest chwila na poczytanie wpisów o niczym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spędziłam dobrą godzinę przewracając się z boku na bok. stres to nie jest dobra rzecz, oj nie

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)