20140501

300!

Zamiast sklejać sztukę siedzę w łóżku i spaceruję. Google Streetview to jednak świetna rzecz. Powoli próbuję oswoić Pragę, choć jak na razie pierwsze zderzenie z moją przyszłą uczelnią nie było najlepsze (ale jest to chyba w stanie zrozumieć tylko ktoś studiujący na PG :P moja szczera nienawiść do tej instytucji jest ostatnio ogromna, ale uczelni oddać trzeba, że gmach główny jest szałowy). Ale właściwie nie przyszłam tu po to, żeby opowiedzieć Wam o mojej miłości do stritwju.

to mój nowy ulubiony budynek, nie mogę się już doczekać momentu, w którym zobaczę go na żywo! ciekawe co jest w środku

Otóż to jest właśnie trzechsetny post na tym blogu. Trochę nie wiem jak to się stało, jestem też w szoku, że zauważyłam, że zbliżam się do pełnej liczby. Nie wiem za bardzo jak mogłabym świętować ten niesamowity moment (choć wiecie, święto pracy świętuj pracą, więc może jednak wrócę do kompozycji), ale coś jednak udało mi się wymyślić. Pewnie 99% blogujących (w tym i ja) zawsze stwierdzi, że bloguje dla siebie. Jest w tym sporo prawdy, jednak nie oszukujmy się. Gdyby nie Wasze odwiedziny i komentarze no i Wyzwanie Paranoi, nie wiem czy chciałoby mi się pisać i w jakim stanie byłoby to moje małe wirtualne miejsce. A jednak lubię tu bywać, dzielić się głupotami. Jakoś łatwiej mi wtedy uporządkować myśli i wyrobić sobie konkretne zdanie. Lubię też zaglądać na Wasze blogi, wtedy też w jakiś sposób łapię dystans do własnych problemów. Dobra, robi się zbyt głęboko, do rzeczy.

Naprawdę się cieszę, że trafiłam do mikroskopijnego fragmentu internetu w którym jestem i jako, że też tu jesteście to mam taką drobną propozycję. Propozycja to może złe słowo, mniejsza. Tak czy inaczej, jeżeli znajdą się chętni - zobowiązuję się wysłać dziękczynno-pozdrowieniową kartkę pocztową każdej zainteresowanej osobie. Jeżeli ktoś taki się znajdzie, kontaktujcie się ze mną mejlowo (adres na górze w zakładce), komentarzowo, czy jakkolwiek chcecie. (Oczywiście zaświadczam, że zdobywszy czyjś adres, nie będę robiła żadnych wjazdów na chatę i niekontrolowanych zgłoszeń na policję.) Będzie można nawet negocjować rodzaj pocztówki (dostępne co najmniej te z Gdańska i Sopotu oraz wzory empikowe. a może uda się zdobyć nawet Wło)! Zachęceni? 

Udanego weekendu!

Pęknie mi serce jak nikt się nie zgłosi! Żartowałam ofkors

8 komentarzy:

  1. esc, ja się na to piszę! czytam każdy wpis, czuję się zobowiązany do wsparcia inicjatywy, bo jeśli przełoży się to na częstość Twoich odwiedzin tutaj to trzeba działać! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję trzech setek :D Niezła liczba, ja jeszcze nawet do połowy tego nie dobiłam. Obyś nie straciła zapału, ale widzę, że nie straciłaś od 2011 roku, więc o czymś to świadczy, że tutaj powracasz, lubisz nam się wygadywać, haha :D
    Aj, pocztówka, nie pogardziłabym, to byłoby bardzo miłe z Twojej strony :)
    Mojego domku na wsi nie ma w streetview! :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje :) My zbliżamy się do połowy Twojego osiągnięcia :)
    Pozdrawiamy, A&M

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja też chcę!
    też lubię stritwju.
    i szacun za 300, woah, tyle lat z blogaskiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS mi tam możesz robić wjazd na chatę!

      Usuń
    2. a tak btw, ten budynek jest na maxa przerażający, gdzie on WOGLE jest?

      Usuń
  5. 300 notek.. podziwiam za wytrwałośc. To fakt, ludzie napędzają. Szkoda, że ich czasem brakuje ;_;

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)