20141211

PPD

/Dziędobry/

A niech będzie, że mi wlazła na ambicję. I że wcale nie mam nic do roboty. Będzie TAG, bo na serio nadal żyję (choć niedługo stracę wątrobę, ewentualnie zabije mnie kac, ale ten moralny. właściwie to jest najbardziej prawdopodobne). No to się zaraz dowiecie jaka ze mnie perfekcyjna pani domu.

1/ Dwa obowiązki domowe, które lubisz robić.
Lubię zmywać (bo nigdy nie zmywałam po obiedzie dla czterech osób), bo ciepła woda i ładnie pachnący płyn do mycia naczyń, wiadomo. Lubię też odkurzać, bo... hałas. Tak, wiem to dziwne, ale szum, który wytwarza się wokół odkurzacza jest fantastycznym sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Ale mówi to osoba, która do szaleństwa uwielbia suszenie włosów suszarką. Mnie to usypia.

2/ Dwa obowiązki domowe, których nie lubisz robić.
Nie lubię sprzątać łazienki. Ba, ja jej nie cierpię sprzątać! I wcale nie chodzi mi o to, że to najbardziej brudzące się miejsce, czy coś. Nienawidziłam wprost tego, że u mnie w domu było zawsze zbyt dużo kosmetyków, których nikt nie używał, więc były wiecznie zakurzone. Dodatkowo było ich za dużo. No i wanna. Wanna, która służy jako wielkie poidło dla kota, bo przecież nikt normalny nie ma czasy z niej korzystać. Co będzie moim drugim nieulubionym obowiązkiem? Pewnie gotowanie, oczywista oczywistość, ale mam wrażenie, że jestem o krok od pokochania tej czynności. Ale o tym innym razem.

3/ Czy lubisz gotować? Jaka jest Twoja popisowa potrawa?
A oto i mamy inny raz! Więc nie, nie lubię gotować. Z racji tego, że większość z ostatnich lat mojego życia spędziłam w obcej kuchni z jednym garnkiem i jedną patelnią, trudno jest mi powiedzieć, że gotowanie sprawia mi przyjemność. Szczególnie, że nigdy nie mam na nie czasu i siły. No i nie mam ani dla kogo ani tym bardziej z kim gotować. Bez sensu.
A co do popisowej poprawy. Zazwyczaj krzyczę, że nie umiem gotować, więc wszyscy znajomi niemalże klaszczą, gdy widzą, że jestem w stanie zrobić sobie herbatę. Ale ja jednak coś potrafię przyrządzić. Chyba zrobiłabym placek ze śliwkami. Albo szarlotkę. Ewentualnie upiekłabym łososia i podała z warzywami gotowanymi na parze. Dla nieuznających ryb może być quiche, to z rzeczy, których nauczyłam się w Pradze. Ewentualnie turecki borek. Ooo, albo żurek. Umiem zrobić ZAJEBISTY żurek. Serio. Ostatnio jeden jegomość nawet pytał mnie o tę zupę, ale wiecie co... chyba nie zasłużył.

4/ Podziel się dwoma trikami a'la Perfekcyjna Pani Domu.
Wyrzuć śmieci zanim wyjdą same oraz Co masz zrobić dziś zrób jutro. Jestem naprawdę najlepszą Perfekcyjną.

5/ Wymień dwóch ulubieńców domu. 
Mój laptop. Oraz łóżko, które niezmiennie jest moim jedynym i najwierniejszym kochankiem

6/ Mieszkanie czy dom?
No jasne, że mieszkanie. Mogę się nawet przyznać, że od jakiegoś czasu zaczęłam marzyć o własnym kącie. Nie ważne jak będzie mały (właściwie to nie potrzebuję zbyt dużo przestrzeni), ważne żeby był naprawdę mój. Niestety patrząc na moje obecne życie, przewiduję dla siebie stałe miejsce pobytu za lat... no tak z 10 pewnie. Niestety? Właściwie to stety, będę miała czas na sprawdzenie wielu miejsc i podjęcie naprawdę dobrej decyzji. 

7/ Kto prowadzi budżet domowy?
Matka Unia. Oczywiście.

8/ Pedantka czy bałaganiarz?
Chciałam powiedzieć, że uwielbiam mieć porządek ale potem rozejrzałam się dookoła siebie. 

9/ Jak wyglądałby Twój wymarzony dom?
Zapytaj architekta, a pożałujesz :D. No dobrze, skrócę. Na dzień dzisiejszy - chcę mieć małe mieszkanie w parszywej ale starej i artystycznej dzielnicy wielkiego miasta, z dużymi oknami na ulicę pełną ludzi i z szerokim parapetem. Chcę mieć kolekcję przypadkowych mebli z lat 50. i 60., krzesło EPA w kuchni oraz tonę książek i masę randomowych pamiątek. No i miejsce na rower. I wielki stół.

10/ Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykujesz do dziś. 
Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia. Nie mieliśmy, czy też nie mamy w domu jakiś wyjątkowych tradycji. Może bardziej rytuały, czy przyzwyczajenia, które niekoniecznie wiążą się właściwie z domem. Bardziej z samochodem. Na niedzielne spacery zazwyczaj jeździmy, a skoro już jedziemy, to możemy wybrać się odrobinę dalej od domu. I zwiedzić wszystkie rozwalone zamki krzyżackie w okolicy. Albo zapomniane drewniane kościoły, dawne kurorty i tajemnicze miejsca grzybiarzy, gdzie rosną same prawdziwki. Zaszczepiły we mnie te spacery pasję odkrywania, co uważam za największe osiągnięcie moich rodziców.

I to chyba tyle. A nominuję oczywiście Martynę, Binę i Sarę. Być może nawet upomnę się u Was na blogach o tego taga, ale to juuutro :D

/Zgodnie z niepisaną tradycją jutro powinien być kolejny post, ale nie liczcie na to. Jutro idę na imprezę, a potem na kolejną imprezę. A w sobotę to już nie to samo/

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. tak :D no ale jednak staram się nad sobą pracować, patrz fragment o śmieciach. to już zdecydowanie coś!

      Usuń
  2. ulalala <3 mam odpowiedzieć na ten sam zestaw pytać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak <3 no chyba, że życzysz sobie coś dodać, nie ma problem

      Usuń
  3. Hah! Zupełnie odwrotnie niż u mnie. Niemalże ze wszystkim. Tylko to małe mieszkanie to może być ciut za małe jak na te wszystkie duże i dużo rzeczy, które chcesz tam pomieścić :D

    I se będę odświeżać!
    Skąd masz koronę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koronę mam głównie na zdjęciu, ale jest to naprawdę hitowe zdjęcie. mam też na nim koci nos i wąsy oraz zupełnie nieobecne spojrzenie :D

      a książki się zawsze zmieszczą!

      Usuń
  4. 4 osób? a 8? O_o zmywanie to zło, ale i tak jest lepsze niż odkurzanie i zmywanie podłóg, a już najgorszym koszmarem jest prasowanie. wolę chodzić w pogniecionych koszulach.
    hahah piąteczka co do gotowania! ja umiem zrobić płatki z mlekiem i burgery.
    dziękuję Ci za odpowiedź na pytanie 8, tak bardzo to czuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8 to już w ogóle abstrakcja, dobrze, że mam rodzinę taką małą :D wiedziałam, że Twoje umiejętności kulinarne mnie nie rozczarują ♥

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)