20150310

wenus w pełni

Na niebie widać jakąś kropkę. Może to i Wenus, może i nie. A ja mam dziś górkę. Udało mi się wyjść z łóżka, zjeść śniadanie z Tatą, zrobiłam ciasto i wykreśliłam wszystkie dwa punkty z dzisiejszej listy do zrobienia. Stworzyłam też listę na jutro, jest dwa razy dłuższa co daje raptem cztery pozycje, ale zauważmy, że postanowiłam ruszyć do przodu drobnymi krokami.

Ostatnio ciężko mi się pisze, zdziwilibyście się jednak widząc ile szkiców do postów powstało przez kilka ostatnich dni. Niestety za każdym razem po napisaniu kilkunastu zdań, kursor w panice wędruje w kierunku czerwonego iksa. Przepastne archiwum bloggera. Nie mam odwagi tego publikować. Jest mi głupio. Jest mi totalnie wstyd. Boję się. Choć przecież wiem, że to idiotyczne. Nie potrafię się przełamać i być może to właśnie to ciągnie mnie w dół i nie pozwala iść do przodu.


Ale dziś włosy pachną mi czekoladą i widziałam pierwszego w tym roku motyla. Był wściekle żółty. Dziś jest lepiej.  

1 komentarz:

  1. też często robię sobie takie listy. tylko że moje są zazwyczaj długie i nie wszystko udaje mi się wykonać. ale jaka to satysfakcja, gdy się coś wykreśli z listy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)