20150505

życzę powodzenia w innych pracowniach!

Dziś zawieszona jestem gdzieś pomiędzy zadowoleniem z zaistniałej sytuacji, a przeciągającym się już kilka(naście) tygodni ocieraniem mentalnego dna i atakami paniki. Waham się od radosnego rysowania do rozpaczliwego sprawdzania skrzynki mejlowej co godzinę. Pytam sama siebie, czemu nie zaszalałam i nie poszłam studiować grafiki, tylko po to żeby odpowiedzieć sobie, że kiedy sytuacja zmusi mnie do wyjazdu na zachód - prędzej znajdę pracę jako ekspert autokada niż fotoszopa. Choć i w jednym i drugim radzę sobie nieźle. Jednocześnie czuję się częścią tysięcy młodych zrozpaczonych i jestem wykluczona z towarzystwa najbliższych znajomych. Budzę się myśląc, że będzie dobrze, a idę spać z przeświadczeniem, że to wszystko jest do dupy. 


Właściwie nie mam nic do powiedzenia, a dokładniej to chciałabym powiedzieć jeszcze więcej. Ale to może innym razem. 

2 komentarze:

  1. o jeny, właśnie zauważyłam Twój koci nagłówek. na początku w ogóle jakoś nie zwróciłam uwagi, że to koty, a potem taka schiza. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam w necie taki piękny font i nie mogłam się powstrzymać *-* nie, wcale nie zachowuję się jak koci wariat :D

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)