20151019

urywki

Najpierw obudziła mnie Mama. Była 6.30, zadzwoniła i kazała mi wstawać. Drugi raz obudziło mnie przyzwyczajenie. Od października 7.30 to nowa 10.00. Powoli staję się dorosłym człowiekiem. Bardzo powoli [por. pierwsza pobudka]. Trzeci i czwarty raz budziła mnie kawa. Najpierw nostalgiczne śniadanie w Mikawie, później szybka przerwa w Maku. Tak to jest, jak się wozi na uczelni w samym centrum. Kilka piątych razów zaserwowała mi Pies, która zdecydowanie nie lubi samotności i domagała się wypuszczenia z pokoju, w którym ją zamknęłam dla własnego świętego spokoju. Nie będziesz psa nieswojego więzić, pamiętaj. Szósty i ostatni raz należy do rodziny z góry - dziś zaserwowali mi wrzaski prawdopodobnej matki do prawdopodobnego dziecka, które nie umie pisać. I czytać. A przecież wszyscy wiemy, że to kluczowe umiejętności w życiu czterolatek.

Jak to jest oddać dyplom? Fantastycznie to chyba mało powiedziane. Właściwie nie wiem w jakie słowa ubrać to uczucie ulgi, które towarzyszyło mi zaraz po wyjściu z dziekanatu. I potowarzyszy mi jeszcze jutro nawet, bo potem znów muszę się zabrać za pracę. Tak, oddałam dyplom, który jest zupełnie niedokończony. Gdyż wydział architektury to jest stan umysłu, mili państwo. Miejsce, które rządzi się własnymi zasadami i najprawdopodobniej nie podlega podstawowym prawom fizyki.

Przespałam dziś trzy godziny, oddałam dyplom, a później zmierzyłam się z panią Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gdyż jest moim promotorem. Pracy magisterskiej mojej, na nowych studiach moich. Bardzo miła babka, trzeba przyznać. Zadała tylko kilka niewygodnych pytań w stylu po co pani tu przyszła i co pani planuje robić w przyszłości. Zaproponowała też żebym pisała o architekturze ostatnich piętnastu lat w Polsce, ale ja, proszę pani, o najnowszym budownictwie najlepszego zdania nie mam. No to sobie pogadałyśmy.


Moje życie jest bywa zaskakujące.

1 komentarz:

  1. Mam wrażenie że wszystko w tym kraju jest tylko stanem umysł. UJot pozdrawia :D Również nie mam najlepszego zdania o architekturze ostatnich lata w Polsce, wszystko jest takie wyrwane z kontekstu i na siłę zachodnie albo z kolei zbyt wieśniackie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)