20151112

urywki #3

Boli mnie bark. Powiedziałabym nawet, że bardzo boli mnie bark. Co ciekawe, to ten drugi, a nie ten, który bolał mnie od kilku dobrych tygodni. Ot życie architekta. Poza tym jestem zmęczona i co gorsza wściekła. Spędziłam dzień krążąc między dwiema uczelniami i oczywiście nic z tego wszystkiego nie wynikło.


Śniło mi się, że przed zjedzeniem mandarynek trzeba było je sparzyć. Wrzuciłam więc kilka do garnka z gotującą się wodą. Po czym wylałam wrzątek na siebie. Może dodam, że byłam naga.Takie sny miewa się w Finlandii.


Chwilami czuję się staro. Nie metrykalnie, bo optymistycznie zakładam, że jednak nadal sporo życia zostało przede mną. Nie lubię już żadnych imprez. Przestałam chodzić na koncerty. Wolę położyć się spać wcześniej niż wcześniej. Ale nadal wstać jeszcze później, co oznacza, że jest jeszcze nadzieja. Dotarło do mnie, że klasyki literatury, to jest coś, co warto przeczytać. Zaczęłam gotować. Jest mi źle i staro. Choć nadal odwalam rzeczy takie, że ręce opadają. i wtedy myślę sobie, że może lepiej być dorosłym. I odpowiedzialnym. I nie próbować robić zakupów na jolo. Nigdy. Przenigdy.


Gdyby ktoś zastanawiał się kiedyś, gdzie leży granica lenistwa, spieszę donieść, że tam, gdzie mieszkając w jednym mieszkaniu piszemy do siebie na fejsie, bo przybiec do drugiego pokoju z nowiną to się jednak nie chce. Być może morfologia w normie i ma się nam na życie, ale podniesienie się z łóżka to już dla nas za dużo. No ale w końcu to łóżko. I listopad.


Ja wiem dlaczego nie chcę się obronić, a ty?

1 komentarz:

  1. Ja się dość często czuję staro, staro się czułam nawet gdy byłam nastolatką. Pomyliłam wtedy starość z introwertyzmem, a dziś to też introwertyzm z domieszką "nie chce mi się" lub "właściwie to po co mi to". Ostatnio też już prawie nie zaglądam na koncerty, źle się czuję w tłumie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, każdy kolejny cieszy mnie niezmiernie! Z tej niepohamowanej radości staram się na wszystkie odpowiadać :)